a.
czwartek, 27 lutego 2014
niedziela, 23 lutego 2014
Ciotka-szarotka
czyli Uh-la-la
Dziś moja chrzestna i ulubiona ciocia, Ula, obchodzi kolejne 18-te urodziny i na jej cześć trochę szarości, które obie uwielbiamy!
Wszystkiego najlepszego, kochana!
Do następnego,
pa,
a.
Dziś moja chrzestna i ulubiona ciocia, Ula, obchodzi kolejne 18-te urodziny i na jej cześć trochę szarości, które obie uwielbiamy!
Wszystkiego najlepszego, kochana!
Do następnego,
pa,
a.
czwartek, 20 lutego 2014
Kubeczki, miseczki i słodkie gwiazdeczki
czyli Rozrywałam opakowanie z taką radością, że zacięłam się w palec
Po obiadku przyszła pora na kontrolę jakości. Łyżeczka została dość solidnie wzięta na ząb i na razie nie ma na niej nawet śladu!
Do następnego,
pa,
a.
Długo szukałam i wreszcie znalazłam: idealną zastawę dla Aniki. Na szczęście wiele mam prowadzi podobne poszukiwania i tym sposobem moje trwały krócej, bo odwiedziłam dość popularny w Polsce blog głównie o modzie dla dzieci Kaszka z mlekiem w idealnym momencie: gdy autorka opisywała zastawę, którą kupiła dla córek. Od razu się zakochałam. Producent, firma Maileg z Danii, nie był mi nieznany, już dwa lata temu ich przytulanki zachwyciły moją szwagierkę, dlatego nie zdziwiło mnie, że stworzyli coś tak uroczego:
Zastawa składa się z 5 elementów: miseczki, talerzyka, łyżeczki i kubeczka z nakrywką, która służy również jako kieliszek do jajka.
Dno talerzyka i miseczki zdobią obłędnie rozkoszne napisy:
every morning bunny honey rano bunny honey
wakes up the sun budzi słoneczko,
before it rises żeby wstało
in the evening bunny honey wieczorem bunny honey
eats star spinkles je gwiazdki
with warm milk z ciepłym mlekiem
Pierwszy obiadek w nowej miseczce: soczewica z marchewką a do tego drożdże i kiełki czerwonej kapusty.
Na koniec dodam, że ten post to podwójna premiera, bo zdjęcia robiłam nowym obiektywem, ale na razie cicho sza, bo muszę nauczyć się nim lepiej posługiwać. Do portretów osób i przedmiotów jest bezbłędny, ale gdy portretowana osoba rusza się tyle i tak żwawo, jak moja pociecha, to zdjęcia wychodzą romantycznie rozmazane.
Do następnego,
pa,
a.
wtorek, 18 lutego 2014
[10]
Dziesięć lat temu, na Dworcu Warszawa Centralna, ok. godziny 10 rano, pierwszy raz zobaczyłam mojego przyszłego męża. I już nic nie było takie samo!
To my w Budapeszcie, w styczniu 2010 roku.
kisskiss, sweety!
a.
To my w Budapeszcie, w styczniu 2010 roku.
kisskiss, sweety!
a.
poniedziałek, 17 lutego 2014
Pieluszki i chusteczki mają domek w kropeczki
czyli Kto zaczyna od prostych projektów, ten się łatwo nie zrazi
Jak już wiecie z moich wcześniejszych postów, mam bardzo ambitne plany z moją kochaną maszyną do szycia w roli głównej. Porwałam się już wprawdzie na kilka "większych" rzeczy i nawet ich używam (np. bardzo ekstrawaganckiej koszuli nocnej, której nie mam ochoty w szczegółach opisywać, bo jej ekstrawagancja wynika z błędnych pomiarów i nieumiejętnego szycia, a nie z projektu), które bardzo dużo mnie nauczyły - na przykład wykonania wspaniałego...
dygresja. no i się zacięłam... szew mi się bardzo podoba, używany jest w większości jeansów, ale niestety "uczę się" głównie z amerykańskich blogów, więc nie wiem, jak się ten szew nazywa po polsku. po angielsku jest to felled seam, po polsku znalazłam tylko opisową nazwę: podwójnie zawijany i stebnowany. Jeśli ktoś wie, proszę o komentarz! Oto jak wygląda:
koniec dygresji.
...szwu, postanowiłam jednak wykonać coś praktycznego i prostego. To dobry trening, a niemal natychmiastowy rezultat nie dopuszcza do szybkiego stracenia zapału lub frustracji, jaką wywołują dłuższe czy bardziej złożone projekty. Wiedziałam, że potrzebuję opakowanie na zestaw do przewijania, bo nasz stanowiła okładka na książeczkę zdrowia [wstyd!] - takie wykorzystanie niezgodne z przeznaczeniem kończyło się zazwyczaj tym, że jakaś część zawartości lądowała poza opakowaniem. Na Pinterest zaznaczyłam już wcześniej odpowiednią witrynę. Mnie wykonanie zajęło dłużej niż autorce, ale a. nie mam jeszcze wprawy i b. nie korzystałam z jej wykroju, ale zrobiłam własny.
Oto oryginał wykonany przez Amber, autorkę bloga Crazy Little Projects:
A to moje dziełko:
Już planuję następne projekty, a niebawem dostanę nową dostawę materiałów! Na pewno się podzielę.
Do następnego,
pa,
a.
wtorek, 11 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























